RoboCop: Rogue City

RoboCop: Rogue City
niedostępne
Metacritic
92
Steam
86.862
xDR
Nasza ocena jest obliczana na podstawie recenzji i popularności gry.
Release date
2 Listopad 2023
Deweloperzy
Wydawcy
Recenzje na Steam
Wszystko
92 (6 437 głosów)
Ostatni
87 (793 głosów)

Zostań legendarnym pół-człowiekiem, pół-maszyną i wciel się w bohaterskiego policjanta walczącego o zaprowadzenie porządku na niebezpiecznych, ogarniętych przestępczością ulicach Detroit.

Pokaż szczegółowy opis

Wymagania systemowe RoboCop: Rogue City

Minimalne:

  • Wymaga 64-bitowego procesora i systemu operacyjnego
  • System operacyjny: TBA
  • Procesor: TBA
  • Karta graficzna: TBA
  • Karta dźwiękowa: TBA
  • Dodatkowe uwagi: Please note that these informations aren't final and may be subject to change until the launch of the game.
Podobne gry
Cyberdelic
Cyberdelic

Akcja, Przygodowe, Niezależne, RPG

xDr: 0.00
Cyber City
Cyber City

Akcja, Przygodowe, RPG

57,99zł xDr: 16.58
Pokaż więcej podobnych gier
Popularność
DLC
Pokaż wszystkie DLC
Opinie
Napisać recenzję
Faraon dalekiego Egiptu
Faraon dalekie…

Gra jest naprawdę świetna ...

Nowoczesny FPS w staroszkolnym stylu, w dodatku na licencji filmowej z lat 80' ... Znanej i lubianej licencji.
Gra rozgrywa się w uniwersum RoboCop'a, gdzie jako pół-człowiek pół-maszyna, a dokładnie żelazny glina-cyborg wymierzamy sprawiedliwość kryminalistom.

Fabuła nie jest zaskakująca, jak to zwykle w filmach z lat 80' jest dość przewidywalna i prosta, ale dzięki temu bardzo spójna, a my jako odbiorcy nie zostajemy nigdy z garścią niedopowiedzeń. Wręcz przeciwnie, momenty niepewności wplatają do gry miłe uczucie zaskoczenia. W przypadku fabuły Rogue City jest to tym bardziej ważne, że spotkamy autentycznych aktorów z filmu oraz odwiedzimy miejsca znane z trylogii (fabularnie gra rozgrywa się między drugą a trzecią częścią filmów, lecz nie mam pewności czy jej opowieść uznawana jest już w lore za kanoniczną). Niemniej scenariusz jest przyjemnym aspektem zabawy.

Podobnie jest z muzyką, filmowe kawałki znane ze srebrnego ekranu pobrzmiewają w chwilach wartkiej akcji, ale i również jako delikatny ambient ww niektórych momentach, duży plus.

Rozgrywka jest bardzo przyjemna, a swoimi rozwiązaniami przypomina dawne shootery. Mamy funkcjonalny system apteczek (w tym przypadku moduły, które odnawiają zdrowie gdy je aktywujemy), brak "typowego" zbliżenia przy strzelaniu z legendarnego Auto-9 oraz wizję RoboCopa, która nie tylko pozwala nam namierzać wrogów, gdy celujemy z naszej giwery, ale dzięki niej możemy bardzo sprawnie prowadzić śledztwa. Strzela się mięśiście, krew tryska, a wrogowie są przez nas zmiatani z tarczy ... Jest to jedna z niewielu pozycji, gdzie przewaga nad przeciwnikiem w takim stopniu jest uzasadniona, a na pytanie "a co ja qrwa RoboCop?" można zdecydowanie odpowiedzieć "tak !" :D

Mam do gry jednak trzy małe zastrzeżenia ... po pierwsze - znikające ciała pokonanych przeciwników ... I tak jak rozumiem, że tkwiąc w jednej lokacji ponad 30 minut nagromadzone tak pikselowe pozostałości wrogów stanowiłyby olbrzymie obciążenie dla komputera tak ... cholera, one znikają nieraz po kilku sekundach, lub nawet w locie zaraz po tym jak ich odstrzelimy, a trup nie zdąży nawet dotknąć ziemi ... To tak strasznie wybija z immersji, że bardzo mi szkoda aby tren aspekt gry pozostał niedopracowany. Wielokrotnie w grze napotykamy zadanie, w którym musimy wrócić z jednego końca lokacji którą już wyczyściliśmy na drugi ...Wiecie jak bardzo epicki byłby taki powrót pośród zgliszcz, które sami spowodowaliśmy ?! I tak, wiem ... nie każdy sprzęt to udźwignie ... dlatego proponuję, aby dano nam w opcjach możliwość wyłączenia w grze znikania modeli pokonanych przeciwników i wszystko będzie cacy :D

Druga sprawa, konstrukcja poziomów. Niezbyt podoba mi się rozwlekanie niektórych sekwencji na dłuuuugi marsz przez lokację, gdzie wybijamy dziesiątki przeciwników .... Myślę, że zbiry ukrywające się w fabryce spokojnie mogły by utworzyć własną armię i już dawno przejąć miasto ... Wiem, że te mityczne lata 80', których klimat jest w grze bardzo obecny rządzą się swoimi prawami i taka groteska jest też niezbędna z punktu widzenia czystego gameplay'u, ale mnie po prostu wybija to nieco ze skupienia a niektóre momenty w grze ciągną się niepotrzebnie.

Trzecia sprawa ... optymalizacja ... Ja wiem, że Unreal 5 ... Ja wiem, że nowa generacja i dużo gry światłocieniem i odbiciami ... Ale no, trudno wytłumaczyć skoki o 20 FPS, lub doczytywanie się tekstur z kilku/kilkunasto sekundowym opóźnieniem (aż przypomniały mi się Wolfenstein'y od Bethesdy przed załataniem :P) ... Z tego co widziałem w Internecie niektórzy gracze nie mogą grać w stałej częstotliwości nawet 30 FPS ... Gdyby na ekranie pozostawały wspomniane przeze mnie trupki to zapewne na procesoprze lub GPU można by zagotować herbatę :P
Po premierowym updat'cie jest lepiej, bo dwa dni przed premierą była masakra, lecz nadal nad tym pracujcie.

I nadal róbcie takie gry, bo RoboCop Rogue City jest świetne ! Zacytuję tutaj słowa Kaftann'a, pod którymi mogę w pełni się podpisać : "rozgrywka tak przyjemna i do tego tak konsekwentna w szacunku do materiału źródłowego, że z czystym sumieniem dopisuję go do listy moich ulubionych rodzimych gier."

Możemy w grze poznać też tą bardziej ludzką stronę żelaznego gliny, a gra daje nam nawet podjąć kilka al'a wyborów moralnych, które sprawiają wrażenie rzeczywistego podejmowania decyzji i wpływaniu na świat przedstawiony. Czekam na więcej gier od Was Teyon ... Tym bardziej, że gry na licencjach filmowych to gatunek wymierający ... A może by tak reboot Rambo ? Może 007 ? A może "Bękarty Wojny" Tarantino ? Pomysłów macie na pewno wiele i wierzę, że na tym nie poprzestaniecie ;) Ulepszajcie RoboCopa dalej (liczę na nową grę +) i dajcie nam kolejne tak świetne tytuły, gorąco polecam !

Lara1985
Lara1985

Wspaniała gra powstała na licencji familijnego filmu, który oglądaliśmy całą rodziną na początku lat 90 na kasecie VHS. Mój młodszy braciszek od razu pokochał ten film, a zwłaszcza sceny jak ED-209 robi sito z tego gościa w siedzibie OCP, albo jak jeden z oprychów oblany kwasem, żywcem się rozpuszcza. 😂♥️ A tak na poważnie, to rodzice (że mama) długo nie pozwalali obejrzeć RoboCopa. Pierwszy raz obejrzałam go w wieku 13 lat ze śp. tatą w ukryciu przed mamą. 😂 To był wspaniały człowiek. Dzięki niemu poznałam gry komputerowe.

Gierka też spoko. Jest dużo nawiązań do jednego z ulubionych filmów z dzieciństwa. Gra jest raczej dla fanów dwóch pierwszych części filmu. Nie jest to jakieś arcydzieło, ale taki solidny średniaczek. Ale wiadomo, 6/10 to w dzisiejszych czasach jest oceną słabą i krzywdzącą.

MetalPriest
MetalPriest

I played the demo. On my laptop (I7-Ggen 2080) it was unplayable so I moved to my my PC(i9-13Gen 3090Ti) and it was just amazing! I was 100% into it! After downloading a release version the game proposed me to continue, so I did and there is the freaking BUG: u cant leave the area coz u didn’t finish main objective which is … leaving the area! I was pissed of so I said NO WAY! I Won’t gonna play it again. I left the game for a day and I started all over next day. And I suffered demo stages again skipping all cutscenes and dialogs and finally I reached out the slaughterhouse and where I slinked…. So the gameplay wised is simplistic (Hard difficulty) but story wise and atmosphere is OH MY!!! I felt like in the movie!!! Side quests are moderate but some are really bad (a tan man – spinking back and forth to person staying 5 meters from each other) but overall – this is the best movie game experience after terminator you can have! Some bugs are there but not much, like there was no one actually playing the game to see that voice acting is in 1% ??? sometimes throwing opponents through the walls. But the strangest thing was going to the arms fest with no cutscene? Just like that - u appear there? Makes no sense… should be some driving like to vultures. Anyways great game for a fun base of 80s classics!

PelsoNN
PelsoNN

giereczka czerpie garściami z filmów (nie dotyczy gniota z 2014)
są to świetnie wydane pieniądze na gierkę,
w czasach gdzie za grę z mikropłatnościami wołają sobie pierdyliard złotych cena jest naprawdę spoko
Sztosik

Adas1983
Adas1983

Bardzo dobra gra. Mogłaby być dłuższa. Na minus jest to, że mamy tylko jedną "otwartą" lokacje, którą odwiedzamy czterokrotnie. Za każdym razem w innych okolicznościach. Pomijając to bawiłem się świetnie. Moja ocena tego tytułu to 7/10. Liczę na jakieś DLC,

"Dutch Lion" Max Verstappen
"Dutch Li…

Mogę z pełną satysfakcją przyznać, że Teyon dał radę. Świetnie nawiązuje i kontynuuje fabułę z pierwszych dwóch filmów, a strzelanie do przestępców sprawia olbrzymią frajdę. Jest też wiele smaczków i odniesień do filmów. Aspekty RPG też dodają wiele możliwości co do tego jaki ma być nasz Murphy

[BORG] Karbulot [TN]
[BORG] Karbulot [TN]

My name is Murphy. Alex Murphy.

Należę do tej grupy osób, które wychowały sie na kinie lat 80-tych. Jednakże RoboCop to już schyłek tego okresu, sam zaś obejrzałem pierwszą część już będąc dorosłym, więc trudno pisac tu o jakimś wychowaniu serią. Niemniej wszystkie trzy części zaliczyłem po kilka razy, i mimo iż RoboCop nie należy do kanonu moich kultowych filmów, jest to kawał dobrego kina akcji. W pewnym stopniu zadecydowało to o zakupie gry, nie było jednak głównym celem. Gra broni się sama, chociaż naturalnie umiejscowienie jej w klimatach filmowych dużo jej pomaga. Szczególnie, że gra czerpie w pełni z filmu i ma wszystkie "zezwolenia". Tak więc swoich twarzy i głosu udzielili Peter Weller i Nancy Allen, niestety Robert DoQui nie miał szansy dożyć do gry, chociaż jego twarz jest "użyta", głosu udziela już ktoś inny. Mam na myśli naturalnie filmy pełnometrażowe, w serialu grali już inni aktorzy. Tego jednak nie oglądałem, były to bowiem czasu mojego melanżu i imprezowania, nie miałem więc czasu na oglądanie seriali. Dodam jeszcze, że ponieważ czuję ostatnio lekki przesyt rozmaitymi rozbudowanymi RPG-ami i z miłą chęcią zagrałem w RoboCopa, jako prostym odmóżdżaczem. To tyle tytułem wstępu.

I like this motherf***er.

Akcja gry przenosi nas w niedaleką przyszłość, umiejscowioną między częściami drugą i trzecią. Dla laików tłumaczę, że jesteśmy byłym policjantem Alexem Murphym, który po śmierci dostał różne wszczepy i zamieniono go w cyborga, walczącego w obronie miasta Detroit. Policją zarządza organizacja OCP, a jak na Detroit przystało, szczególnie Detroit przyszłości, pełno tu rozmaitych gangów i ciemnych typów, którymi trzeba się zająć. Gra jest bardzo filmowa, zatem dostajemy misję, idziemy w miasto i robimy porządek. Na stanie mamy słynną broń, która jest nieco za silna, przez co nie bardzo chce się grać czymś innym. Ratujemy zakładników, strzelamy do bandytów, przy okazji podniesiemy jakieś tam dragi czy apteczkę z życiem. Czasem rzucimy we wroga jakimś podniesionym telewizorem. Ot standard gier sprzed dekady czy dwóch. RoboCop nie wnosi nic nowego, nasze szare komórki się nie przemęczają. Jest tu jakiś uproszczony rozwój postaci, a raczej podwyższanie istniejących umiejętności, ale nic poza tym. Gra jest prosta do bólu i takie jest jej założenie. Historia RoboCopa z przerywnikami filmowymi, a nie rozbudowany i nabuchany sandbox RPG. Z plusów dodam, że bardzo dużo rzeczy można tutaj rozwalić, szczególnie miło rozbija się szklane ściany i okna w rozmaitych biurach. Jak już jesteśmy przy strzelaniu, to oprócz naszego podstawowego gnata można podnieść jedną broń wroga i z niej korzystać. Wtedy musimy zbierać do niej amunicję. Niestety niemal każda broń jest gorsza od naszego superpistoletu, przez co nie warto się bawić w zbieranie klamek. Wyjątkiem jest tutaj snajperka, niestety rzadka a po zakończeniu misji jest nam odbierana.

Officer down...

Gra się miło, przyjemnie i bezstresowo. Niemniej gra nie jest pozbawiona pewnych wad. Nadmieniam jednak, że nie są one jakoś szczególnie istotne, trudno je nawet nazwać błędami. Wynikają one po prostu z samego założenia. Jako, że gramy Robocopem, dzierżymy wszystkie niedoskonałości tej postaci. Innymi słowy jesteśmy zwykłym blaszanym drewniakiem, a więc chodzimy bez możliwości biegania (to znaczy niby jest, ale słabo to działa), nie podskakujemy ani nie kucamy, ruszamy się z gracją słonia w składzie porcelany. Do tego te żmudne człapanie ciężkich stóp, które po pewnym czasie zaczyna telepać się w okolicach mózgownicy. Taaaaa, tej gry nie polecam do grania na kacu. A często musimy w ramach jednego zadania tak człapać z jednego końca miasta na drugi. Irytuje też, że nie możemy czasem zadania odłożyć na później. Przykładowo jak wejdziemy do jakiejś piwnicy, to gra nas nie wypuści aż nie zrobimy tego, co tam jest do zrobienia. Zresztą NPC z filmików przerywnikowych również poruszają się nienaturalnie i mają dziwną mimikę twarzy. Często wymawiane kwestie nie pasują do układu ust. Mało tego, bywa tak że osoba coś mówi, chociaż usta ma zamknięte. Inna sprawa to grafika, która jest dość słaba. Raz, że irytuje mnie lekkie mydło i nieostrość, zaś dwa to kolorystyka jak z rosyjskiego Rubina. Myślę jednak, że twórcy chcieli zachować klimat lat 80-tych, telewizorów CRT i nie zawsze dobrych kopii VHS. Ale powinno to być opcją a nie musem, na szczęście jest opcja wyłączenia aberracji chromatycznej. Niemniej pomimo uzyskania 70-100 FPS-ów, uważam że gra powinna śmigać szybciej. To jest grafika sprzed 10 lat. I o ile nijakie kolory jakoś przetrawię, tak mydlana nieostra grafika przyprawia mnie o ból oczu.

Dead or alive, you're coming with me!

Podsumowując, RoboCop to dobra, chociaż niewarta swojej ceny gra. Prawie 250 złotych za tytuł jednorazowy, który starcza na kilka godzin to trochę dużo. Nie bardzo jest tu co maksować i mimo iż mnie to zajmie więcej czasu, gdyż gram dość powoli, dokładnie i systematycznie. Innym radzę wstrzymać się z zakupem i poczekać, aż gra stanieje. Gra posiada osiągnięcia, chociaż jak na mój gust, jest ich niedużo i zwykle wpadają za proste rzeczy, zatem nieco brak motywacji aby szukać aktywności na siłę. Są karty kolekcjonerskie, mamy spolszczenie. Wprawdzie tylko napisy, ale dubbing jest tu niepotrzebny, byłby tylko profanacją. Tylko Peter Weller ma prawo jazdy na teksty typu: "Dead or alive, you're coming with me". Miłośnicy RoboCopa mogą śmiało dorzucić kilka oczek wyżej, bo to bardzo wierna adaptacja klimatu starego poczciwego RoboCopa, ze starymi znanymi i lubianymi bohaterami.

--------------------------------------
Wyłączność na tą recenzję posiada:
Strona kuratora Graj z Karbulotem

Xavi-Da-Imp
Xavi-Da-Imp

As much I love this game, like the gore, being all Robocop and all, the main difficulty that you will have to deal with is how much this game crash all alot! And not during some intense fire fights or whatever, but during just walking around, doing stuff. And since this game does not have manual saves then you can get into a world of pain, baby.

EDIT. I was replaying the game on the hardest difficulty to collect rest of the achivements and after some new updates for the game, NVidia working out their stuff with new drivers, the game is now stable and I didnt experienced any crashes durings this playthrough. So now that game is fine and dandy.

A giant thumbs up from me

HARRY KANE ANGLIA
HARRY KANE ANGLIA

Jestem wielkim fanem filmów o RoboCop
Bardzo się cieszę że wyszła gra oparta o tym filmie gra strasznie mi się podoba warta tych pieniędzy
Mam nadzieję że projekt przetrwa i że będzie kontynuacja gier serii RoboCop 🤩

pawel_nt
pawel_nt

Bardzo udana gra. Prostota, odpowiadająca mi mechanika strzelania, ciekawe dialogi, schludna i na wysokim poziomie grafika. Nawet fajna fabuła, która pewnie się jeszcze rozwinie. Ogólnie bez wodotrysków, ale bardzo, bardzo solidna pozycja.

Krzywdzioch
Krzywdzioch

Prawdziwa perełka w zalewie mocno przeciętnych tytułów AAA. Zapewne takie dziadersy jak ja, które będąc nastolatkiem w latach osiemdziesiątych, z wypiekami na twarzy oglądały pierwszego Robocopa na spiratowanym VHSie poczują prawdziwą magię grając w ten tytuł. Dla reszty - mocne 8.5/10

Szmaterlok189
Szmaterlok189

Ta gra to czysta rozkosz dla graczy, doskonale dostarczająca frajdę z grania. Wizualnie i pod względem designu questów stoi na równi z gigantami branży, nie ustępując nawet największym tytułom AAA. Dialogi są mistrzowsko napisane, a reżyseria cutscenek utrzymana jest na bardzo wysokim poziomie, z dbałością o najmniejsze szczegóły.

Niestety, wśród pozytywów można odnaleźć także kilka minusów. Gra zdecydowanie mogłaby bardziej podkreślić misje ze śledztwem i zróżnicowanie zadań. Brakuje trochę elementów zagadek, takich jak sejfy, kody czy poszlaki, które dodają dodatkowego smaczku do rozgrywki.

Mimo tych drobnych zastrzeżeń, gra ta z pewnością zasługuje na uwagę i stanowi godne wyzwanie dla wielkich tytułów branżowych. Warto śledzić ewentualne aktualizacje, które mogą jeszcze bardziej wzbogacić doświadczenie gracza poprzez zróżnicowanie misji i poszerzenie możliwości eksploracji.

Zorion987
Zorion987

Idealny hołd dla filmowego pierwowzoru, ta gra to klimat, klimat i jeszcze raz klimat.
Detroit aż kipi nawiązaniami do pierwszych dwóch części Robocopa a ich brudny i ciężki klimat czuć na każdym kroku. Sama rozgrywka jest jak najbardziej angażująca przez te niespełna 20h rozgrywki, odblokowywane powoli nowe umiejętności naszego Robo jak i nowe tryby do naszego wiernego pistoletu Auto-9 które zdobywamy z czasem wprowadzają fajne urozmaicenie.
Gra posiada system decyzji jakie może podjąć nasz główny policyjny cyborg i z czasem świat zaczyna do nich nawiązywać czy to w cutscenkach czy w obiektach środowiskowych.
Sama fabuła angażuje, chociaż znając filmy niektórych fabularnych twistów można się w sumie spodziewać co w sumie jest takim swego rodzaju minuso-plusem, bo z jednej strony wielkiego zaskoczenia nie ma ale i tak buzia się cieszy widząc niektóre rzeczy w nowym wydaniu.
Jeśli jesteś fanem robotycznego gliny i najważniejszy dla ciebie jest klimat który perfekcyjnie maskuje wszelkie niedociągnięcia gameplayowe to jest to idealna gra dla ciebie.
Mam nadzieję że Teyon jeszcze nie raz nas zaskoczy tak dobrym ożywieniem jakby nie było zapomnianej marki tak jak to zrobili w RoboCop: Rogue City lub poprzedzającym go Terminatorze: Resistance.

Żywa Porażka
Żywa Porażka

Sama rozgrywka jak na grę AA jak najbardziej na plus. Wcielenie się w Robocopa i zdejmowanie szumowin za pomocą Auto9 daje tyle satysfakcji że można przymknąć oko na naiwną fabułę. Ta niestety, gdyby nie spora dawka przemocy i przekleństwa mogła by być raczej kontynuacją kanadyjskiego serialu niżeli filmu z 87. Liczyłem na jakieś naprawdę mocno szokujące sceny zapadające w pamięć ( w wspomnianym filmie było takich scen z co najmniej cztery ), niepotrzebne też to głupie śmieszkowanie rodem z filmów marvela. Jednak jeżeli chodzi o klimat to udało się zachować ten z lat 80 więc warto zagrać ale jeżeli nie jesteś fanem filmu to poczekaj na promocję.

Wojdyś.
Wojdyś.

Robocop 3, jakiego potrzebowaliśmy. Nie wszystko jest tu idealne, ale gra ma tyle serducha, klimatu i soczystego gameplayu, że naprawdę warto. Dla fanów Robo tytuł absolutnie obowiązkowy, ale i wszyscy szukający fajnego FPP w klimacie cyberpunku (vibe Deus Exa bywa tu potężny) powinni ograć.

Aeterno
Aeterno

Wehikuł czasu do mojego dzieciństwa. Twórcy włożyli dużo serca i pracy by tak wiernie przenieść to co najlepsze ze starego filmowego Robocopa na współczesną rozgrywkę. Otrzymałem więcej niż się spodziewałem.